Dosyć tego bałaganu! Zabrałam się do sprzątania i jakoś tak jaśniej wokół, łatwiej się poruszać, łatwiej oddychać. Wiem co mam, czego mi brakuje, gdzie co jest i czego już nie chcę. Jest pięknie, ale nie do końca, bo śmietnik jeszcze pełen. Patrzę na niego i słabnę, trochę zaczyna mnie kusić, żeby może jednak coś z niego wyjąć. A jeśli pochopnie wyrzuciłam? Może coś z tego jeszcze będzie, może przyda się na inne czasy, jakiś taki mam sentyment…

I nagle słyszę głos rozsądku : Ela ogarnij się, to są już śmieci!

Śmietnik w moim domu, pracy, sercu i głowie czas opróżnić.

Sprzątanie, czyszczenie, porządkowanie ma wielką psychologiczną moc, daje przestrzeń i energię do życia, przynosi ład i spokój, otwiera nowe możliwości.

To trochę tak jak z szafą, otwierasz, patrzysz a ona pełna. Pełna sukienek, bluzek, spodni, rajstop, sweterków. Zastanawiasz się co dzisiaj ubrać, no bo przecież patrząc na szafę masz w co się ubrać. Sięgasz po rajstopy a w nich dziura, wyciągasz następne i zadajesz sobie pytanie „jak mogłam kupić takie badziewie?” Zmieniasz więc zdanie i decydujesz się na spodnie, a te pękły w kroku. Sięgasz po kolejne ze stosiku obok sweterków pożartych przez mole, bluzek z przetartymi kołnierzami, sukienek jak po babci. Szafa niby pełna a jednak pusta, nic w niej nie ma oprócz sentymentów.

Co warto wyrzucić !

Wyrzuć wszystko, co nie działa, co zepsute, co szkodzi, co uwiera, co rani, krępuje, dusi, obezwładnia, regresuje, zwiędło i uschło.

Stare, niezrealizowane pomysły, przestań zaśmiecać sobie nimi głowę. Wyrzuć czarne myśli, wyrzuty sumienia, pretensje, dąsy, fochy i afronty.

Opróżnij serce z żalu, zawiści, chęci zemsty i nienawiści. Ten ktoś, kogo nienawidzisz prawdopodobnie o tym nie wie, a ty się z tym męczysz i emocjonalnie wypalasz. Wybacz sobie i innym. Odpuść i daj sobie zgodę na to, żeby rozstać się z czymś co kiedyś było ważne, na zawsze. Porzuć stare nawyki, jeśli nie działają na twoją korzyść. Oddaj to co dla Ciebie już niedobre w inne ręce, może ktoś inny lepiej z tego skorzysta.

I pamiętaj opróżnianie śmietnika to tylko pozorna strata, bo jego zawartość nie ma już takiej wartości, jaką byś chciał, żeby miała.

I przestań już wiecznie grzebać w tym śmietniku, no chyba, że decydujesz się uprawiać emocjonalny recykling.

Ela Krzyżaniak