Wyobraź sobie, że w swojej głowie masz rzutnik.
Za jego pomocą wyświetlasz film o własnym życiu. To Ty jesteś reżyserem. Ty piszesz scenariusz, aranżujesz okoliczności, dobierasz aktorów i – poprzez kolejne zwroty akcji – doprowadzasz historię do finału.
To Ty decydujesz, jak ten film się skończy.
Nawet jeśli widzowie woleliby inne zakończenie, aktorzy posłusznie odgrywają swoje role. A historia kończy się dokładnie tak, jak została zaplanowana.
Czym jest samospełniająca się przepowiednia?
Samospełniająca się przepowiednia, nazywana także efektem Pigmaliona, to zjawisko polegające na tym, że nasze oczekiwania wobec ludzi i zdarzeń wpływają na ich przebieg w taki sposób, że… te oczekiwania się spełniają.
Brzmi skomplikowanie? Spójrzmy na to bliżej.
Skąd biorą się nasze scenariusze?
U podstaw samospełniających się przepowiedni leżą przekonania.
To swoiste programy, które zostały nam „wgrane” we wczesnym dzieciństwie przez osoby i sytuacje dla nas ważne. Przekonania tworzą system pojęć, które uznajemy za prawdziwe i na których opieramy swoje decyzje.
Wpływają one na to, jak:
- widzimy świat,
- postrzegamy innych ludzi,
- myślimy o sobie.
Nawet jako dorośli, często pozostajemy im wierni – mimo doświadczeń i zdrowego rozsądku. To one budują nasz obraz rzeczywistości i niepostrzeżenie wpływają na jakość naszych przeżyć.
Na ich podstawie powtarzamy doświadczenia, uogólniamy je i tworzymy kolejne przekonania. W ten sposób kształtuje się nasz osobisty sposób interpretowania codziennych zdarzeń.
Jakie filmy kręcisz w swoim życiu?
Jakie scenariusze tworzy osoba przekonana, że „życie jest walką”?
A jakie ktoś, kto wierzy, że „życie jest wspaniałą przygodą”?
Dlaczego jedni kręcą wciąż filmy grozy, a inni filmy przygodowe?
Dlaczego u jednych wszystko zawsze kończy się źle, a u innych – dobrze?
Czy dlatego, że:
- „kobietom nie można ufać”,
- „nie jestem wart miłości”,
- „nie wolno chcieć za wiele”,
- „pieniądze szczęścia nie dają”?
A może dlatego, że:
- „zasługuję na to, co dobre”,
- „jestem wart miłości”,
- „od życia mogę oczekiwać więcej”?
Jak brzmią Twoje przekonania?
Jak to działa w praktyce?
Film pt. „Mucha na nosie”
Przyszła do mnie kiedyś klientka z problemem, który sama określiła krótko:
„Jestem samotna. Nikt się mną nie interesuje. Jestem brzydka, gruba i nieatrakcyjna. Chcę schudnąć”.
Tymczasem ja widziałam przed sobą młodą, zadbaną i bardzo atrakcyjną kobietę.
Zapytałam więc:
– Jak reagują na Pani widok mężczyźni?
– Wcale – odpowiedziała.
– A jak Pani reaguje, gdy ktoś się do Pani uśmiecha?
– Sprawdzam, co jest ze mną nie tak. Czy tusz się rozmazał, czy mam plamę na bluzce, czy może mucha siedzi mi na nosie. Na pewno śmieją się ze mnie.
– Jak się Pani wtedy czuje?
– Jestem zła na siebie i na nich. Czuję wstyd.
– I co Pani robi?
– Odwracam wzrok, uciekam, zamykam się w sobie.
Zapytałam więc:
– A gdyby założyć, że ludzie uśmiechają się, bo im się Pani podoba, bo chcą nawiązać kontakt?
Spojrzała na mnie smutno:
– To niemożliwe.
To, co myślimy o sobie, staje się dla nas prawdą.
Jeśli jesteśmy przekonani o własnej nieatrakcyjności, każde spojrzenie interpretujemy jako ocenę, krytykę lub drwinę. Reakcją staje się obrona, wycofanie albo agresja. A ludzie – czując ten dystans – rzeczywiście przestają się zbliżać.
W ten sposób uzyskujemy spójność między przekonaniami a rzeczywistością.
I dokładnie o to w tym mechanizmie chodzi.
Film pt. „Trzeci dzień wakacji”
Znam mężczyznę, który od lat wierzy w jedną zasadę:
„Trzeciego dnia wakacji mojej żonie odbija”.
I rzeczywiście – od ponad dziesięciu lat każdy wyjazd kończy się awanturą dokładnie trzeciego dnia. Niezależnie od miejsca, pory roku czy okoliczności.
Jak to się dzieje?
Już przed wyjazdem pojawia się komunikat:
„Ciekawe, czy tym razem też będzie awantura”.
Potem czujna obserwacja, napięcie, odliczanie. Rosnące oczekiwanie.
I w końcu – jest. Kryzys.
Nie dlatego, że żona się zmienia, lecz dlatego, że ktoś bardzo dba o spójność swojego przekonania. Skoro musi mieć rację, zrobi wszystko, by ją potwierdzić.
Ten sam człowiek ma jeszcze jedno przekonanie:
„W pociągach kradną i jest niebezpiecznie”.
I rzeczywiście – został okradziony w pociągu w Szwecji.
Warto zadać sobie pytanie:
czy Twoje przekonania naprawdę Cię chronią?
Wnioski
Samospełniająca się przepowiednia jest efektem naszych działań.
Myśli rodzą uczucia. Uczucia kierują zachowaniem. A zachowanie tworzy rzeczywistość.
To, w co wierzymy myśląc o sobie i świecie, staje się dla nas prawdą.
Jeśli wierzymy, że osiągniemy sukces – inni też w to uwierzą, a droga do niego stanie się łatwiejsza.
Dlatego warto przyjrzeć się swoim przekonaniom.
Być może niektóre z nich warto zweryfikować. Po to, by żyć pełniej, spokojniej i bardziej świadomie.
Pani Elu czytając Pani bloga i będąc jednocześnie Pani klientką,nawet gdyby Pani nie sygnowała ich swoim nazwiskiem,obstawiłabym w ciemno,że palce maczała w nich właśnie Ela Krzyżaniak.
Świetne tematy ,rewelacyjnie opisane,mądre i pokrzepiające.Tematy przez Panią poruszane skłaniają do chwili zadumy,wyciągnięcia wniosków.
Dla mnie rewelacja! Gratuluje pomysłu na bloga,który pomoże spojrzeć innym z dystansu na problemy.
Polecam wszystkim,którzy znaleźli się na zakręcie ,nie tylko bloga ale i osobiste spotkanie się z Panią Elą,osobą nie tylko z ogromnym doświadczeniem ,ale bardzo przystępną, taktowną z dużym poczuciem humoru,inteligentną po prostu „ludzką”.
Będąc u Pani w gabinecie czuję się bardzo swobodnie,na luzie i przede wszystkim wychodzę zrelaksowana,pełna optymizmu i zawsze zmotywowana.
Dziękuję za dotychczasową pomoc.Za mądre rady,za motywację nie tylko do działania,ale i do wyciągania samodzielnych wniosków.Pokazała mi Pani,że zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji wtedy kiedy ja uważałam,że takiego nie ma.Pomogła mi Pani nie tylko z problemami osobistymi,ale też w sprawach biznesowych. Bloga czytam z ogromną przyjemnością i czekam na kolejne artykuły.
Robi Pani dużo dobrego.
Pozdrawiam