Ten tekst jest o byciu „tu i teraz” w relacjach i o różnicy między prawdziwą obecnością a samą dostępnością.
Przychodzą sms-y i inne wiadomości na święta i nagle przypominasz sobie, że jest Jarek, Krzysiek, Wojtek, Zośka, Kuba i Magda. Ludzie, którzy pojawili się kiedyś na twojej drodze, w twoim życiu. Przyjaciele, znajomi, świadkowie ważnych chwil, koledzy i koleżanki, byli narzeczeni, dawni kochankowie i kochanki, ciocie, ciotki i cioteczki. Niektórzy pojawiają się i znikają aż do następnej ważnej okazji. To skłania do zastanowienia się ile z tych osób daje ci swoją obecność i od kogo wciąż tej obecności pragniesz. Komu Ty dajesz swoją obecność? Tym których lubisz, kochasz, czy może tym, z którymi jesteś bo tak trzeba?
Czym jest obecność
Obecność to bycie „tu i teraz”, celebrowanie chwili, uczestniczenie w niej wszystkimi zmysłami. To doświadczanie, akceptowanie i zgoda na bycie w tym miejscu, w którym jesteś. Obecność to zaangażowanie, zainteresowanie, otwartość i gotowość do udzielania odpowiedzi. Obecność to bycie uważnym. To trochę tak jak z uczniami, którzy są obecni na lekcji, słuchają, odpowiadają, robią doświadczenia, są ciekawi tego co mówi nauczyciel. I tymi co tylko odpowiadają „obecny” podczas wyczytywania listy, siedząc pod ławką albo z słuchawkami na uszach, myśląc o tym, kiedy w końcu będzie dzwonek na przerwę.
Czas na test. Pytania będą proste!
Gdzie jesteś – „tu i teraz” czy w twojej głowie?
Kto jest przy Tobie „tu i teraz” ?
Z kim chcesz teraz być „tu i teraz”?
Na kogo możesz liczyć „tu i teraz”?
Co możesz zrobić „tu i teraz”?
Zakończę kilkoma zdaniami pożyczonymi z jakiegoś postu na facebooku:
„Najpiękniejszym prezentem, który możemy dostać jest człowiek, który jest. Który daje swoją obecność, odbiera telefon. Który dotrzymuje słowa. Każda miłość zaczyna się od obecności i do obecności się sprowadza.”
Obecności w czasie świąt i na co dzień życzę Wam z całego serca !
Powiązane artykuły
- Dorosły lęk przed smutkiem – o pragnieniu bliskości i lęku przed utratą
- Schemat – o automatycznych wyborach w relacjach
- Czerwony guzik – o reagowaniu bez obecności
- Największy krytyk czyli ja sam – o byciu w głowie zamiast w chwili
No Comment