– O czym piszesz?
– O pytaniach: „dlaczego?” i „po co?”.
– Ale przecież to jest to samo! Bez sensu.
– Hm… a wcale, że nie.

Na pierwszy rzut oka te dwa pytania wydają się synonimami. Zadajemy je w podobnych sytuacjach, często zamiennie. A jednak uruchamiają w nas zupełnie inne procesy psychiczne i prowadzą w zupełnie różne miejsca.

Przyjrzyjmy się temu bliżej.

Pytanie „dlaczego?”

Pytając „dlaczego?”, szukamy przyczyny. Odkopujemy ziemię wokół drzewa, próbując dotrzeć do jego korzeni. Chcemy wiedzieć, skąd coś się wzięło, jak głęboko sięga i kto lub co za to odpowiada.

„Dlaczego?” odnosi się do powodów, pretekstów i wyjaśnień. Bardzo często zawiera w sobie ocenę, a nawet poszukiwanie winy. Skupia się na brakach, wadach, cechach, bo:

– jestem za mało mądra,
– jestem zbyt emocjonalna,
– ktoś zawinił,
– pogoda była zła,
– on taki jest,
– ona zawsze taka była.

Pytanie „dlaczego?” łatwo zatrzymuje nas w miejscu. Może dawać pozorne poczucie zrozumienia, ale rzadko prowadzi do zmiany. Często kończy się kręceniem w kółko wokół tego samego problemu.

Pytanie „po co?”

W pytaniu „po co?” zawarty jest cel. A wraz z nim – sens i kierunek.

„Po co?” dotyczy tego, co dalej. Zakłada, że skoro coś się dzieje, to można się temu przyjrzeć pod kątem funkcji, jaką to pełni. I kiedy mówimy o korzyści, nie chodzi tylko o korzyść racjonalną, ale także o korzyść emocjonalną.

Cel wiąże się z działaniem.
A jeśli jest działanie – możemy mieć na nie wpływ.

Pytanie „po co?”:

  • buduje przyszłość,
  • uruchamia sprawczość,
  • motywuje do refleksji i zmiany,
  • podpowiada możliwe kierunki działania.

Ta sama sytuacja – inne pytanie, inny efekt

Zobacz, jak zmienia się perspektywa, gdy zamiast „dlaczego?” pojawia się „po co?”:

  • Dlaczego on odszedł? → Po co on odszedł – co mogę dzięki temu zmienić?
  • Dlaczego mnie to spotkało? → Po co mnie to spotkało – czego mogę się nauczyć?
  • Dlaczego to mówisz? → Po co to mówisz – do czego chcesz mnie skłonić?
  • Dlaczego straciłam tę pracę? → Po co ją straciłam – jakie mam teraz możliwości?
  • Dlaczego się spóźniam? → Po co się spóźniam – co w ten sposób komunikuję?
  • Dlaczego palisz? pijesz? milczysz? → Po co to robisz – jaki masz z tego zysk?

To samo wydarzenie, a zupełnie inny punkt ciężkości.

Pytania, które prowadzą do zmiany

Dobrze postawione pytania, zadane w odpowiednim momencie, potrafią ukierunkować nasze działania tak, by prowadziły do realnego efektu. Kiedy określimy cel i uświadomimy sobie własny zysk – łatwiej wprowadzić zmianę w zachowaniu, reakcji czy sposobie myślenia.

Do tego samego celu mogą prowadzić różne drogi. Warto wybierać te, które są skuteczne i jednocześnie nam nie szkodzą. Warunkiem jest jedno: świadomość tego, po co coś robimy.

Zamiast więc wciąż pytać „dlaczego?”, spróbujmy częściej zadawać sobie pytanie „po co?”. Tak, by uruchamiać własne zasoby i wybierać najlepszą możliwą drogę.


Na koniec – wszystkich tych, którzy chcą zadawać sobie więcej pytań i szukać na nie odpowiedzi w bezpiecznych warunkach, zachęcam do pracy z profesjonalnym coachem lub psychologiem.